Producent / Wydawca: Midway Typ Gry: Bijatyka Data Premiery: Japonia: 2002 USA: November 16, 2002 Europa: 2002 Tryb Gry: Single player / Multi player Maksymalna ilość graczy w trybie multiplayer: 2 Strona domowa:Nie stwierdzono
Autor Recenzji:abrasante
Zainteresowania: Wszystko co z logiem Nintendo, manga, anime, Saga Final Fantasy, dobre RPG
Kontakt z autorem: gg: 7847848
Od autora: Mortal Kombat: Deadly Alliance to prawie idealna kopia tegoż tytułu z dużych konsol. Na stacjonarnym sprzęcie Mortal sprzedał się świetnie. Na GBA nie powinno to ulec zmianie, gdyż dostaliśmy kawał udanej bijatyki.
Recenzja
Mortal Kombat: Deadly Alliance to prawie idealna kopia tegoż tytułu z dużych konsol. Na stacjonarnym sprzęcie Mortal sprzedał się świetnie. Na GBA nie powinno to ulec zmianie, gdyż dostaliśmy kawał udanej bijatyki. Na wstępie mamy dostępnych 7 postaci oraz dodatkowo 5 ukrytych. Razem 12. Niewiele coś biorąc pod uwagę ponad 30 ze Street Fightera to mało ,ale jakby popatrzeć na Tekkena, który jest bliższy Mortalowi gatunkowo to można stwierdzić, że jest dobrze ( w TA mieliśmy dziewięciu zawodników). Tak więc dostajemy do rąk takie sławy jak Scorpion, Sub Zero, Sonia czy Kung Lao. Niestety niema Raidena :(. Na szczęście jego brak został uzupełniony w bratnim tytule, który ukazał się na GBA niedawno o podtytule Tournament Edition, ale tą pozycją zajmiemy się niebawem. Trybów rozgrywki jest niewiele. Multiplayer po kabelku, arcade i survival to trochę mało. Na szczęście zapominamy o tym gdy wychodzimy na arenę i rozpoczynamy walkę. Od razu rzucają się w oczy świetnie wykonane tła oraz postacie. Sterowanie jest proste i wygodne. Klawisze A i B odpowiadają za wyprowadzanie ciosów, R zmieniamy styl, a L odpowiedzialne jest za blok. Każdy z zawodników ma po dwa style. Cieszą ciosy specjalne, ale niektóre różnią się tylko kolorem firebala wypuszczanego przez zawodnika. Oczywiście tak jak na stacjonarnych konsolach nie zabrakło walki z bronią. Każdy z wojowników ma co najmniej trzy ciosy z użyciem oręża, które łatwo można łączyć w combosy. Tak jak to było w Tekkenie tak i tu zawodnicy oczywiście poruszają się we wszystkich kierunkach. Tak wiec niema problemu z szybka ucieczka w bok. Każdą walkę możemy zakończyć widowiskowym fatality, wystarczy tylko po usłyszeniu komendy "Finnish Him" wystukać odpowiednia sekwencje klawiszy i nasz zawodnik sam w charakterystyczny dla siebie sposób zmasakruje przeciwnika! Nie wspomniałem jeszcze że na arenie jest pełno krwi. Po każdym mocniejszym ciosie krew spływa na podłoże i już tam zostaje. W grze mamy 5 poziomów trudności. Schody zaczynają się od Hard, gdzie przeciwnicy coraz rzadziej nabierają się na nasze sztuczki i zaczynają przeprowadzać masakryczne ataki. Oprócz standardowych walk mamy jeszcze dwie mini gry. Pierwsza to gra w kubeczki gdzie mamy cztery zatrute napoje i jeden dobry. Komputer na naszych oczach miesza pojemniki i musimy wybrać ten właściwy. W drugiej mini gierce musimy nawalać jak najszybciej w klawisze do wyznaczonej kreski. Jeśli wystukamy cały pasek dodatkowo otrzymamy 1000 monet. Gdy już uzbieramy pokaźną sumkę udajemy się do krypty. Znajduje się tam ze 120 trumieni z ukrytymi niespodziankami. Głownie są to stroje dla zawodników ale znajdziemy także nowe areny , dwie postacie, śmieszne kredyty i inne takie pierdoły. Zanim otworzymy wszystkie trumny to minie sporo czasu. Przejdźmy teraz do spraw technicznych. Grafika jest świetna, lepsza niż ta z Tekkena. Podłoże jest zrobione fantastycznie, szczególnie na lodowej arenie gdzie zawodnicy odbijają się na tafli lodu. Dodatkowo widzimy piękne cienie ruszające się zgodnie z zawodnikami. Tła posiadają animowane elementy. Do animacji postaci nie można się przyczepić, gdyż posiada wszystko co trzeba. Porostu mistrzostwo. Dźwięk nie prezentuje się aż tak okazale, niemniej jednak sprawia całkiem dobre wrażenie. Utworów podczas walk jest kilka i zależą od areny. Dodatkowo świetny głos narratora, porostu czujemy ten mroczny mortalowy brutalny klimat! I oto właśnie chodzi. Zabawa jest przednia. Na pewno nie będziemy się nudzić.
abrasantednia listopad 25 2007 18:25:29
sorry za screeny słabej jakości...
Antaridnia listopad 25 2007 18:42:26
master... screen dobry tylko na białej kartce prosze wszystko tylko nie na stole...
Antaridnia listopad 25 2007 18:43:03
do poprawki ten element bezdyskusyjnie
abrasantednia kwiecień 25 2008 20:13:54
Właśnie cisne w tą grę... recenzja Grip'a bardzo dobra, tak samo jak gra
logandnia styczeń 18 2009 14:51:50
Zasadniczo jest to najlepsza bijatyka 3D na GBA, Tekken nie ma takiej potężnej grywalności. Szkoda tylko że nie wszystko się pomieściło, chociaż z drugiej strony jest jeszcze Tournament Edition i kolejne setki walk do rozegrania
abrasantednia styczeń 18 2009 14:54:44
Tutaj bym się kłócił :>
Ostatnio zagrywam się w Street Fighter Alpha 3 który imo jest najlepszą bijatyką na GBA :>
Tfu, ale fakt, SFA to nie 3D ^^
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.
Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.